Dlaczego Walne Zgromadzenie w maju 2023 r. było ważne i dlaczego Spółdzielcy są przedmiotem manipulacji ze strony odwołanych członków Rady i wspierającej ich grupy kilkunastu osób.

Odpowiedź na powyższe pytania wymaga analizy sytuacji, która miała miejsce od momentu złożenia wniosku o zwołanie Walnego Zgromadzenia, a którą poniżej wyjaśniamy.

Punktem wyjścia są prawa członków Spółdzielni. Zwoływanie Walnego Zgromadzenia jest jednym z praw członków Spółdzielni określonych zarówno w prawie spółdzielczym jak i w Statucie naszej Spółdzielni. Zapis § 22 ust. 3 Statutu stanowi, że Zarząd jest zobowiązany zwołać Walne Zgromadzenie także na żądanie:
1) Rady Nadzorczej
2) 1/10 członków.

1 marca 2023 r. do Spółdzielni wpłynął wniosek podpisany przez 1048 mieszkańców Spółdzielni z czego – co ustalili sami pracownicy spółdzielni – 880 było podpisami członków, czyli o ponad 100 podpisów więcej niż ustawowy i statutowy limit 10%. Powstaje zatem naturalne pytanie: dlaczego Zarząd odmówił zwołania Walnego Zgromadzenia i po kilku dniach od rozpoczęcia analizy wniosku podjął skandaliczną uchwałę odmawiając członkom prawa do zwołania Walnego Zgromadzenia?

Z bardzo prostej przyczyny. Do odwołania przewidzianych było 6 członków Rady, w tym p. Waldemar Chudzik, który w tym czasie pełnił funkcję p.o. Zastępcy Prezesa. Tuż przez złożeniem wniosku o Walne Zgromadzenie celowo odwołano wiceprezesa Marcina Miłosza, aby oddelegowany przez Radę p. Waldemar Chudzik, utrudnił zwołanie Walnego. Nigdy nie wiadomo jak zachowałby się świeżo powołany p. Malewski – a nuż okazałby się legalistą i Walne by zostało zwołane. Zatem żeby dać sobie czas na reakcję, ponieważ odwoływani radni dowiedzieli się, że zbieranie podpisów o wniosek idzie całkiem sprawnie – powołano p. Waldemara Chudzika. A ten głosując za uchwałą o odmowie zwołania Walnego – wbrew zakazowi ustawowemu głosowań we własnych sprawach – zablokował tymczasowo zwołanie Walnego.

To p. Waldemar Chudzik, mający w tym bezpośredni interes, wydawał pracownikom Działu Członkowskiego bezpośrednio ustne polecenia o wykonaniu kolejnych weryfikacji podpisów, w celu wykazania że nie ma wystarczającej liczby podpisów. Tych poleceń nie wydawał Prezes M. Malewski, któremu Dział Członkowski wówczas podlegał. Było tak dlatego, ponieważ pierwsza weryfikacja wniosku wykazała, że pod wnioskiem jest 880 podpisów członków Spółdzielni – czyli Walne należało zwołać.

W ten sposób – łamiąc w oczywisty sposób prawo – rozpoczęła się lawina wydarzeń, która doprowadziła do obecnej anarchii w Spółdzielni.

Ponieważ wynik analizy był niekorzystny dla p. W. Chudzika i przewidzianych do odwołania radnych, należało wymyślić kolejny powód do „obalenia” wniosku. Wymyślono więc, że parafy to nie podpisy (mimo samodzielnego wpisu imienia, nazwiska oraz adresu zamieszkania), a dodatkowo, żeby wywołać efekt PR-owy, posądzono składających wniosek o podrobienie podpisów, w 4 (słownie: czterech) przypadkach. Bardziej absurdalnej wymówki nie można było znaleźć. Po co komu podrabiać podpisy w liczbie 4, skoro wymagany limit przekroczono o ponad 100 podpisów? Zarząd zatem zdecydował się podjąć uchwałę o odmowie zwołania Walnego Zgromadzenia, uzasadniając to brakiem wymaganej liczby podpisów.  Dopiero Sąd Okręgowy w wyroku sprzed kilku dni (sygn. akt XII C 410/23) orzekł, że uchwała Zarządu , o odmowie zwołania Walnego Zgromadzenia w maju 2023 r., zostaje przez sąd uchylona. Świadczy to o jednym: odmowa zwołania Walnego Zgromadzenia była bezprawna. Pani Łucja Burzyńska (jedna z osób składających wniosek) wygrała sprawę przeciwko Spółdzielni w pierwszej instancji i jest niemal pewne że wygra ją w drugiej, jeśli dojdzie do zaskarżenia orzeczenia. Ówczesna decyzja Zarządu była jawnym złamaniem prawa, czego sami odwołani i wierne im osoby wspierające nie chcą przyjąć z niewiadomych powodów do wiadomości.

W tym miejscu jeszcze należy dodać, że w sprawie odmowy zwołania ww. Walnego toczy się równolegle postępowanie karne (sygn. akt II Kp 1076/23), w ramach którego Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej – zwracając sprawę do prokuratury – wyraźnie stwierdził, że „o ile można zgodzić się, że zarząd spółdzielni ma prawo badać czy pod wnioskiem o zwołanie walnego zgromadzenia podpisali się członkowie spółdzielni, o tyle budzi wątpliwości Sądu przyjęcie przez organ prowadzący postępowanie, że zarząd spółdzielni był uprawniony również do badania podpisów członków spółdzielni”. Proszę Państwa, te orzeczenia sądów, to są rozstrzygnięcia dotyczące sytuacji naszej Spółdzielni a nie przytaczane ostatnio przez p. Kondrasiuk orzecznictwo dotyczące zupełnie odmiennych stanów faktycznych, w tym nie dotyczących nawet spółdzielni, a jedynie spółek prawa handlowego.

Drugi powód dla którego nie chciano zorganizować Walnego Zgromadzenia to fakt, że zwołał je po kilku tygodniach związek rewizyjny, któremu, w przypadku sytuacji zaniechania organów Spółdzielni prawo nakazuje zwołanie Walnego Zgromadzenia. I po raz kolejny rozpowszechniono nieprawdę, że związek nie jest związkiem, a później, że Spółdzielnia nie jest w nim zrzeszona.

Po co to wszystko znowu? Po to, żeby „ukręcić” Walne. To jest tak jawne działanie przeciwko woli członków, że trudno chyba wymyślić coś bardziej bezczelnego. Ale nie było argumentów przeciwko działaniom związku rewizyjnego to i ten poziom został uruchomiony. I jak w przypadku podpisów tak i w przypadku związku rewizyjnego zapadły orzeczenia. Jedno, że związek rewizyjny jest związkiem rewizyjnym w rozumieniu przepisów ustawy (co wymyślali jako powód niezwołania Walnego jego przeciwnicy). I drugie, że Spółdzielnia PIAST była jego członkiem w dniu zwoływania majowego Walnego Zgromadzenia.

Odbyło się Walne Zgromadzenie, a na nim przegłosowano 6 uchwał o odwołaniu 6 członków Rady. Mimo to przez wiele kolejnych miesięcy oczekiwania na zmiany wpisów w KRS odwołani Radni uczestniczyli w zebraniach, które sami zwoływali i pobierali nienależne im diety. Dlaczego tak się stało? Ponieważ „sparaliżowany” Zarząd, w składzie panowie Malewski/Pochybełko, nie był w stanie złożyć wniosku o wpis nowych członków. Gdyby to uczynił – co oczywiste – natychmiast zostałby odwołany przez Radę Nadzorczą, więc po co się było narażać.

Swoją drogą nie zgłaszając uchwał majowego Walnego Zgromadzenia do KRS członkowie Zarządu dopuścili się rażącego naruszenia prawa, ponieważ są procedury, które umożliwiały im wówczas legalne zaskarżenie tych uchwał, skoro się z nimi nie zgadzali. Woleli jednak „fakty dokonane” i sami uznali, że majowe Walne „było nieważne”. To rozpoczęło proces zdublowania się organów spółdzielni, czego można byłoby uniknąć, gdyby dokumenty z majowego Walnego były w normalnym trybie przekazane do KRS.

I tak pomału dochodzimy do dnia wpisu do KRS nowych członków Rady. Przez kolejne miesięcy obstrukcji wypłacono ponad 150 tys. złotych nienależnych diet członkom Rady. Ostatnio wypłacono diety nawet mimo braku wpisu w KRS – kolejne dziesiątki tysięcy złotych. Kancelarii M. Ponikowskiego wypłacono za obsługę majowego Walnego, którego nie obsługiwał (!) – 20 tys. netto. Pobierano diety, wypłacano nienależne wynagrodzenia. Kto by się tam przejmował prawem i majątkiem Spółdzielni.

Po wpisie do KRS plan się jednak zawalił, bo dokonała się wymiana rady i zarządu. Ostatnią deską ratunku w obronie tej reduty została blokada siedziby. Odwołani radni przez ponad miesiąc pełnili „dyżur” w siedzibie walcząc o co? O członków? O dobro Spółdzielni? O Wasze pieniądze? Nic z tych rzeczy. Walcząc o swoje stołki. Żeby jeszcze „dotrwać do pierwszego” i diety sobie wypłacić. A przy okazji kolejny miesiąc porządzić. I przez ten miesiąc naopowiadać propagandowych bajek przy pomocy fejkowych kont, prowadząc do jeszcze większego napięcia w Spółdzielni.

Najlepszy przykład propagandowego sukcesu to nowy neozarząd w składzie A. Kondrasiuk/ (i po raz kolejny!) W. Chudzik. Osoby te, bez kwalifikacji do zarządzania tak dużą spółdzielnią jaką jest Piast, nieprawidłowo powołani na stanowiska (wady prawne zwoływania posiedzeń rady i głosowań – dlatego tyle uchwał powołujących), mieli być wynagradzani jako p.o. kwotą po 15 tys. plus premia dla każdego.

Ciekawe jest i to, że poprzednio p. Waldemar Chudzik, będąc oddelegowanym do Zarządu, zadowolił się kwotą minimalnego wynagrodzenia. Teraz było już jednak zdecydowanie za mało. Stawka wzrosła ponad 3 razy (Zarząd w składzie wpisanym do KRS oczywiście wstrzyma te nienależne wynagrodzenia). To są te oszczędności, którymi mamieni są nadal Spółdzielcy. Nie trzeba dodawać, że wadliwa reprezentacja skutkuje licznymi zagrożeniami dla Spółdzielni.

Osoby, które nigdy nie zarządzały podobną organizacją dostają na start po 15 tys zł. Tego facebook nie opowie. Toteż chodzą po podwórkach, przekonując ludzi, że są fajni, publikują piękne filmiki i słuchają głosu Spółdzielców. Przecież to jakaś farsa. Nielegalnie powołany zarząd, w pełnej ignorancji wobec prawa, uzurpuje sobie prawa do reprezentacji Spółdzielni. To jest piękna droga do kolejnej katastrofy.

Zarządzanie Spółdzielnią to nie zagrywki z podwórek i wrzucanie „spotów wyborczych” w mediach społecznościowych. A fakty są takie, że nielegalnie powołany zarząd, przy pełnej ignorancji wobec przepisów prawa, uzurpuje sobie prawa do reprezentacji Spółdzielni. Z kolei braki kompetencyjne próbują przykryć działaniami „wizerunkowymi”, co może da efekt „na chwilę”, ale skończy się katastrofą. Tak jak w przypadku poprzedniego zarządu w osobach Panów Malewskiego i Pochybełki. Do dziś nie dowiedzieliśmy się od byłej Pani Przewodniczącej Rady Nadzorczej M. Ćwikowskiej, dlaczego Panowie Ci zostali tak szybko odwołani. A takie piękne biuletyny wydano z tytułami typu: „Witamy prezesów na pokładzie”. A jak się skończyło? ….zwolnieniem dyscyplinarnym.

Członkowie Spółdzielni cały czas wprowadzani są w błąd przez dwie grupy na facebooku (SM Piast Grupa zrzeszająca mieszkańców  i Wolny Manhattan). Osoby piszące tam komentarze nie są często nawet członkami naszej Spółdzielni. Większość z nich nie ma odwagi pisać pod własnym imieniem i nazwiskiem. W momencie, kiedy zostają zidentyfikowani albo znikają, albo przepraszają bojąc się odpowiedzialności. Przeciwko jednemu z hejterów toczy się właśnie postępowanie przed sądem karnym i tu ciekawostka. Obrońcą tego człowieka jest prawnik z kancelarii, która obsługuje naszą Spółdzielnię. Czy to jest przypadek? Mamy przecież wielu prawników we Wrocławiu. Kto stoi za tym wszystkim?  Tego dowiemy się wkrótce (warto dodać, że pod salą rozpraw pojawiła się sama Pani „p.o. Prezesa” A. Kondrasiuk) – dlaczego była zainteresowana stanem sprawy hejtera?

Trzeba też będzie sprawdzić, kto za tę obronę zapłaci. Cała grupa odwołanych radnych nie szczędzi środków Spółdzielni na pozwy sądowe. Przegrywają je, ale my Spółdzielcy za to wszystko płacimy – bo prawnik jest wynagradzany z naszych pieniędzy i utrzymuje ten cały system w ryzach.

Drodzy Państwo, nie dajcie sobą manipulować, nie czytajcie tych bzdur na facebooku. Spójrzcie na sprawę racjonalnie i zacznijcie wyciągać logiczne wnioski z sytuacji, która ma miejsce obecnie w SM Piast. Walne miało tę sprawę przeciąć. Dlaczego nie przeprowadzono tego zgodnie z wolą członków – pomyślcie sami.

To co się dzieje to wyższa intryga, której bez szczegółów nie sposób rozwikłać. Tym niemniej można dostrzec tendencję przerzucenia większości ciężarów funkcjonowania spółdzielni na Gądów z korzyścią dla nieruchomości z tzw. Manhattanu. Nie może więc dziwić zwiększona aktywność mieszkańców z tamtych nieruchomości.

Sądy działają w swoim tempie. Wszystkie sprawy ostatecznie rozstrzygają na naszą korzyść. Tylko później nikt nie pamięta o co w tym wszystkim chodziło. Ale ktoś te wszystkie rachunki później opłaca.

Poniżej załączamy ostatnie orzeczenie uchylające uchwałę Zarządu o niezwołaniu Walnego Zgromadzenia na żądanie 10% członków naszej Spółdzielni. Pomyślcie dlaczego sąd wydał takie orzeczenie. I kto miał rację, a kto został tylko zmanipulowany. I jeszcze raz proszę Państwa – nie patrzmy na działania PR-owe, na profesjonalnie montowane teledyski, ale na skutki działań ww. osób, które destabilizują spółdzielnie uniemożliwiając wykonywanie codziennych i normalnych zadań ciążących zarówno na organach, jak i pracownikach naszej Spółdzielni.


Z poważaniem
Zbigniew Krysa
p.o. Prezesa Zarządu SM „Piast”

Wybrani członkowie Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej “Piast”